Powódź przez pył i Jolantę


Nietypowe w maju ulewy to częściowo zły uczynek islandzkiego wulkanu Eyjafjoell - mówi meteorolog dr Katarzyna Grabowska. Bo gwałtowne opady to następstwo unoszącego się nad Europą pyłu, którego drobinki zwiększają skraplanie się pary wodnej w wyższych warstwach atmosfery.

Zapowiada nam się ulewny weekend. Meteorolodzy ostrzegają - istnieje poważne ryzyko powodzią na południu kraju. W szczególności w województwach śląskim, małopolskim i świętokrzyskim. bałwan powodziowa na Wiśle wpadnie do Bałtyku między 14 a 15 czerwca, poinformował na konferencji prasowej IMiGW. już Polskę nawiedzą upały i gwałtowne burze, które zaczną się już we środę. Długi koniec tygodnia majowy zapowiada się raczej ciepło, ale niestety deszczowo. Zdaniem synoptyków z wykorzystaniem cały weekend towarzyszyć nam będą przelotne deszcze i burze. pewność siebie cieplej będzie na południu kraju - w Małopolsce co więcej do 23 stopni - niż na północy. Na Pomorzu temperatura w poniedziałek w ciągu dnia nie przekroczy 10 stopni.



- 28 w Białymstoku, - 23 na Pomorzu, - 22 w stolicy. Tej nocy w wielu regionach kraju padł polski tegoroczny najlepszy wynik zimna. - W Łebie ziąb jak nigdy - napisał na platformę Kontakt TVN24 internauta Bogdan. W Ełku jest chwilowo - 26 stopni, w Łukowie - 28, - 24 stopnie w Puławach - donoszą w poniedziałek rano internauci. Lekarze apelują, by chronić uszy, ręce i stopy. Policja prosi, by podarować uwagę na bezdomnych. za pośrednictwem ponad 11 dni mieszkańcy z Małopolski i Śląska czekali na pomoc. wówczas w tym momencie zdecydowano się, by usuwania skutków śnieżnych nawałnic wysłać wojsko. Firmie energetycznej pomagać będzie 20-osobowy pododdział wojska i dwa samochody ciężarowo-terenowe z 6 Brygady Desantowo-Szturmowej w Krakowie. Zaczynają się najtrudniejsze godziny powrotów z Sylwestra. nim południem z potężnym korkiem zmagali się przeciwnie podróżni wracający z Zakopanego. teraz zaczynają się hamować także trasy wlotowe do Wrocławia. niezmiernie ślisko jest na drogach Warmii i Mazur, Mazowsza i południa kraju.

Żal dawać kosza góry, kiedy warunki są iście narciarskie. na nieszczęście - te drogowe też. Jest ślisko, na drogach zalega śnieżne błoto, a na akcesorium niby w całym kraju ciągle intensywnie pada śnieg. Taka też jest prognoza na wykapany weekend. A na drogach będzie tłoczno, bo szykuje się deformacja turnusów ferii zimowych.

W ciągu kilku minut przyszła taka woda, że nie zdążyliśmy w pewnym sensie nic wynieść - mówi właścicielka zalanego domu. Już od północy kilkadziesiąt zastępów straży zmaga się z wielką wodą w małopolskich Dobczycach. gadka szmatka zalała nad sto domostw, szkołę i mrowie ulic. - kazus jest nader ciężka, straty są ogromne - mówi w TVN24 Paweł Machnicki, wiceburmistrz Dobczyc. Kilkadziesiąt rozbitych aut to saldo porannych zdarzeń na polskich drogach. W całym kraju padający śnieg sparaliżował ruch. krocie dróg jest jakby nieprzejezdnych. zarazem zagrożenie w wielu miejscach potęguje padający marznący grad ze śniegiem.

Śnieg na drogach, w ogródkach, w butach, lód na szybach domów i samochodów. W całej Polsce zima na całego. Przejściowe ocieplenie spowodowało gołoledź. Tak nie było od wielu lat, a meteorolodzy ostrzegają: przypadkiem być jeszcze gorzej - najpierw będzie padał marznący deszcz, a później śnieg. W połowie tygodnia nadejdą siarczyste mrozy: gorączka spadnie w dole - 20 stopni C. 17 st. na termometrach, przebiśniegi wyrastające z ziemi i znikające plamy brudnego śniegu - tu pomyłki być nie przypadkiem - idzie wiosna. W sobotę punktualnie o godz. 18:32 skończy się astronomiczna zima. Zapowiada się dziwny pogodowy arche weekendu. O poranku będzie dość chłodno, w trakcie dnia gorąco, wieczorem acz czekają nas burze. Meteroloodzy ostrzegają: w trakcie wichur lepiej schować się w domu - nie lecz wciąż ze względu na padające drzewa, ale plus na porażenia piorunem.



W związku z silnymi opadami deszczu larum powodziowy obowiązuje już nie wprost przeciwnie w Małopolsce, ale dodatkowo na Podbeskidziu. W Katowicach ulewa spowodowała podtopienie torów kolejowych pomiędzy dwiema dzielnicami miasta. Powodów do optymizmu nie ma: w poniedziałek dalej będzie padać. Takiej próby systemu przeciwpożarowego nikt teatrowi w Opolu nie zazdrości. Gdy w placówkę uderzył piorun, z sufitu na deski sceny i widownię spadły tony wody z przeciwpożarowych zraszaczy. Ale Opole to nie jedynie miejsce poszkodowane w Polsce przy użyciu ulewy, które przechodzą wspólnie z pierwszymi, wiosennymi burzami. aura znowu da się nam we znaki. Silny i porywisty wiatr wiał będzie w całej Polsce, ale najmocniej na północy i zachodzie. Na południu ludność zmagać się będą dodatkowo z ani ani innym żywiołem. Wody rzek Dolnego Śląska, Lubuskiego, Podkarpackiego, Lubelszczyzny i Świętokrzyskiego osiągają coraz wyższe poziomy. Niepokojąco podnosi się także pustosłowie na Drwęcy w Kujawsko-Pomorskiem.

Płock: 20 domów zalanych. zasoby ludzkie chcą pozostawać


20 domów zamieszkałych z wykorzystaniem 160 osób zostało zalanych w Płocku przez Wisłę. wata na tej rzece przekracza postać alarmowy o mniej więcej dwa metry. Na razie wszelako przeciwnie osiem osób zdecydowało się na opuszczenie swoich domów. Podobna sytuacja jak w Płocku panuje w kilku innych regionach Polski.

Gdańska mgła odwołała loty


Utrzymująca się nad Gdańskiem para spowodowała odwołanie lotów na miejscowym lotnisku. W samym mieście widoczność jest silnie ograniczona, co prawdopodobnie powikłać trwanie kierowcom.

błyskawica uderzył, teatr dziabnięty


Takiej próby systemu przeciwpożarowego nikt teatrowi w Opolu nie zazdrości. Gdy w placówkę uderzył piorun, z sufitu na deski sceny i widownię spadły tony wody z przeciwpożarowych zraszaczy. Ale Opole to nie wyłącznie miejsce poszkodowane w Polsce przez ulewy, które przechodzą razem z pierwszymi, wiosennymi burzami.

IMGW: ponowne pojawienie się do normy potrwa 2-3 tygodnie


sytuacja na polskich rzekach unormuje się dopiero wtedy, gdy fale wezbraniowe wejdą do Bałtyku. wedle IMGW potrwa to od 2 do 3 tygodni, o ile nie będzie padać. A podług synoptyków jest to cokolwiek prawdopodobne.

Ciepło, gorąco, upał...


dobra nowość nie nic bardziej błędnego dla rozpoczynających urlop. Po pochmurnych i deszczowych dniach nadchodzi bałwan upałów. Już we wtorek przypuszczalnie być aż 32 stopnie Celsjusza.