Zapowiada nam się deszczowy weekend. Meteorolodzy ostrzegają - istnieje poważne ryzyko powodzią na południu kraju. W szczególności w województwach śląskim, małopolskim i świętokrzyskim.
pogoda jeszcze na dobre letnia, ale kalendarz jest nieubłagany: we właściwym czasie o 23:18 rozpocznie się astronomiczna jesień. Nie będzie to wszelako "ostre przejście" - w środę wszędzie będzie ciągle ciepło, od 17 do 24 stopni. I ciągle będzie słonecznie.
Takiej próby systemu przeciwpożarowego pies z kulawą nogą teatrowi w Opolu nie zazdrości. Gdy w placówkę uderzył piorun, z sufitu na deski sceny i widownię spadły tony wody z przeciwpożarowych zraszaczy. Ale Opole to nie wyłącznie miejsce poszkodowane w Polsce za pomocą ulewy, które przechodzą społem z pierwszymi, wiosennymi burzami.
Przyszła zaledwie dwa dni po pierwszej. Burza piaskowa nawiedziła ponownie Pekin i wschodnie Chiny.
Potężne trąba powietrzna nawiedziło południowo-zachodnie Chiny. Zginęło przynajmniej 25 osób, a 150 jest rannych.
Nie zaspali, ale niemniej pracują całą noc, to efekty są opłakane. Odśnieżanie ulic okazuje się syzyfową pracą drogowców, bo od kilku dni w całym kraju cięgiem pada śnieg. Hałdy białego puchu utrudniają poruszanie się pieszym i kierowcom. Spóźnione są też pociągi. "Biały koszmar" skończy się pospołu z odwilżą, a tej wolno spodziewać się już w najbliższych dniach.
Nie wszędzie można nasycać się z dobrej pogody podczas długiego, majowego weekendu. Jest tak np. na południowym-wschodzie kraju, gdzie - jak informują na platformę baza TVN24 internauci - spadł grad.
Zima ponownie atakuje. Tym razem tymczasem nie mrozem, lecz śniegiem i silnym wiatrem. Skutki swobodnie przewidzieć: fatalne talent na drogach, wypadki, niebezpieczeństwo na szlakach turystycznych, a w górach - ryzyko lawinami.
Nagłe powodzie nawiedziły centralną Grecję. Zniszczonych jest kilkanaście wsi. W rwących potokach zginęły trzy osoby.
Nietypowe w maju ulewy to w części zły uczynek islandzkiego wulkanu Eyjafjoell - mówi synoptyk dr Katarzyna Grabowska. Bo gwałtowne opady to efekt unoszącego się nad Europą pyłu, którego drobinki zwiększają skraplanie się pary wodnej w wyższych warstwach atmosfery.
Śnieg, grad ze śniegiem i lodowica – taki jest harmonogram na najbliższą noc. Meteorolodzy ostrzegają, by kierowcy wyruszający w nocy ze środy na czwartek mieli się na baczności, bo drogi będą bardzo śliskie.
Powalone drzewa i felerny budynek mieszkalny to skutki trąby powietrznej, która przeszła w piątek po południu nad Sępopolem w powiecie bartoszyckim (warmińsko-mazurskie). W Olsztynie po intensywnych opadach deszczu zalanych jest kilkanaście garaży i piwnic.
Już nad 100 tysięcy mieszkańców własny północno-wschodniej nie ma prądu. Energetycy szacują, że przeciwnie w woj. mazowieckim w takiej sytuacji być może wykopać się pół miliona gospodarstw. Pogarszają się dodatkowo i tak trudne talent na polskich drogach. W całym kraju od rana pada śnieg i wieje silny, porywisty wiatr, którego prędkość przypuszczalnie dochodzić co więcej do 130 km/h. owszem w Gdańsku powalone drzewo raniło dwójka osoby i zniszczyło z grubsza 20 aut.
Gwałtowne wiatry, po królewsku sypiący amfa i paraliż na autostradach. Całe Italia zmagają się z gwałtownym powrotem zimy.
Pochmurno, ozięble i wielce mgliście - tak zaczął się weekend. Ale jest pewność siebie cieplej i bez intensywnych opadów śniegu. A to oznacza, że po krótkiej zimie wraca jesień. niemniej jednak nie wszędzie, bo w Małopolsce i na Podhalu może coraz cokolwiek donieść białym puchem.
Będzie padać, ale nie w tych rejonach Polski, gdzie powódź pozbawiła tysiące ludzi dachu nad głową. W koniec tygodnia deszcze lecz lokalne. A jak burze - to po największej części na wschodzie Polski.
W Płocku poprawia się sprawa powodziowa. głodne kawałki roztropnie opada, ale w mieście bez ustanku panuje stan alarmowy. Wisła wróciła już do koryta, ale w wielu miejscach cały okres grozi wylaniem. podług hydrologów, woda powoli opada w górnym odcinku Wisły, a wzrastać w środkowym i dolnym - taka skłonność ma utrzymywać się przez najbliższe dni.
Nie na to samo Kraj nad Wisłą zmaga się ze skutkami gwałtownych nawałnic. Potężne zniszczenia po burzach usuwają również Czesi, Niemcy natomiast Austriacy. U naszych południowych sąsiadów połamane ksylem zabiło jedną osobę, piorun ranił dwójka dzieci.
Synoptycy mają złe wiadomości. wedle najnowszych prognoz najbliższe kwartet dni na wschodzie kraju upłyną pod znakiem obfitych deszczy. Meteorolodzy ostrzegają nim możliwością wystąpienia zagrożenia powodziowego.
Długi weekend majowy zapowiada się raczej ciepło, ale niestety deszczowo. Zdaniem synoptyków przez identyczny weekend towarzyszyć nam będą przelotne deszcze i burze. śmiałość cieplej będzie na południu kraju - w Małopolsce chociażby do 23 stopni. Na Pomorzu wysoka temperatura niższa: w poniedziałek w ciągu dnia nie przekroczy 10 stopni.
To będzie nadzwyczaj wietrzna noc - ostrzegają meteorolodzy. Najgorzej będzie na zachodzie i północy kraju, gdzie szybkość wiatru będzie przekroczy 100 km/h i w Tatrach i Sudetach, gdzie wiatr przypadkiem uzyskać nawet 100-150 km/h. zawierucha Xynthia od zachodu przetacza się przez Europę.